Czy należy obawiać się przepisów o ochronie wizerunku sprzedając zdjęcia ze ślubu i wesela?

czwartek, 19 marca 2012 15:07
autor: Paweł Zmysłowski
czy_musisz_maly

Pytanie postawione w tytule zapewne spędza sen z powiek nie jednemu fotografowi, który zamierza lub już wprowadził usługę ZarabiajNaFotografii do pracy podczas ślubów i wesel. Narzędzie, dzięki któremu można poszerzyć  wachlarz usług i zarobić więcej na fotografii doskonale sprawdza się podczas fotografowania różnego rodzaju imprez. Czy są to spotkana firmowe, komunie czy wspomniane śluby i wesela. Wystarczy podpisać umowę z Klientem, zrobić zdjęcia  i wgrać je do albumu sprzedażowego w Vertis.pl. Pytanie, co ze zgodą na publikację wizerunku? W artykule zaprezentowane zostaną proste zasady, których fotograf powinien przestrzegać, chcąc sprzedawać zdjęcia w galerii online.

Kwestie związane z publikacją wizerunku to jedna z najczęściej pojawiających się wątpliwości wśród fotografów. Zarabianie na fotografii to biznes, a prowadzenie działalności zarobkowej w dowolnej formie wiąże się z pewnym, nieuniknionym ryzykiem. Ryzyko nie otrzymania zapłaty za fakturę, nie dotrzymania terminów przez kontrahenta, czy wreszcie wszelkie problemy wynikające z zawiłości polskiego prawodawstwa i relacji z urzędami to tylko kilka przykładów.
Branża fotograficzna ma też swoje specyficzne zagrożenia, m.in. te, wynikające z obowiązującego prawa, którego zadaniem jest ochrona wizerunku osób prywatnych. Nie ma jednak powodu do załamywania rąk i rezygnacji z tak wartościowego narzędzia jakim jest „ZarabiajNaFotografii.pl”. Ryzyko da się zminimalizować do akceptowalnego poziomu poprzez stosowanie się do kilku reguł, stanowiących swoiste BHP fotografa ślubnego.

Pierwsza z tych zasad to: informować i jeszcze raz informować. Mając zamiar umieścić zdjęcia w galerii Vertis.pl należy zawrzeć odpowiedni zapis w umowie i wyraźnie poinformować o tym zamawiających podczas jej podpisywania. Warto w tym miejscu wspomnieć, że sama usługa udostępnienia zdjęć całej rodzinie Młodej Pary to niezaprzeczalna wartość dodana, która może być elementem przewagi nad konkurencją. Para młoda może na zaproszeniach zamieścić informację o dostępie do zdjęć online oraz możliwości nie wyrażenia zgody na publikację zdjęć ze swoim wizerunkiem.  Już podczas samej uroczystości warto poprosić o mikrofon i przekazać wszystkim gościom informację, że będą mogli zobaczyć i kupić zdjęcia w prywatnej galerii internetowej. Należy jasno powiedzieć, że każda z osób może nie wyrazić na to zgody. Wystarczy, że podejdzie do fotografa i o tym poinformuje. Fotograf zrobi jej zdjęcie i zanotuje sobie, że ujęcia z tą osobą musi odfiltrować przed przesłaniem ich do galerii.. Taki komunikat  jest jasny i zrozumiały. Jeśli nikt nie wyrazi sprzeciwu (a tak najpewniej stanie się w przewadze wypadków) to oznacza, że wszyscy świadomie zgodzili się na tego typu publikację.

Po drugie, zabezpieczenie hasłem. Galeria w Vertis.pl może, a nawet powinna być zabezpieczona hasłem dostępu. Wprowadzając hasło do galerii i przekazując je tylko osobom zainteresowanym, fotograf ma możliwość ograniczenia dostępu do zdjęć tylko dla zamkniętego grona uczestników imprezy. Nie ma możliwości żeby zupełnie przypadkowa osoba, która z ciekawości będzie chciała zobaczyć zdjęcia, otrzymała dostęp do  galerii. Zdjęcia nie będą więc „krążyły” w sieci. Nie zostaną też kupione i użyte do innych, niż prywatnych celów. Galeria staje się albumem sprzedażowym, dostępnym tylko dla zainteresowanych osób i przestaje sprawiać wrażenie zwykłego banku zdjęć.

Po trzecie, filtrowanie ujęć.  Nie należy udostępniać zdjęć, na których przedstawione osoby znalazły się w krępującej sytuacji, mogącej w ewidentny sposób narazić na szwank wizerunek jednego z uczestników imprezy. Może się przykładowo zdarzyć, że ktoś zbyt dobrze się „bawił” i nie będzie zadowolony, jeśli pozostali uczestnicy imprezy takie zdjęcie zobaczą. „Ryzykowne” zdjęcia można na pierwszy rzut oka rozpoznać i odrzucić, minimalizując niebezpieczeństwo powstania nieprzyjemnych sytuacji.
Istotne jest również, by w opisie galerii wyraźnie zaznaczyć, że zakupione zdjęcia można wykorzystać wyłącznie w celach prywatnych. Taki zapis nie pozostawia wątpliwości co do intencji fotografa: zdjęcia zostały udostępnione po to, by zakupić mogły je w charakterze pamiątki osoby bezpośrednio zainteresowane – znajdujące się na fotografiach. Nie w celu sprzedaży ich do wykorzystania komercyjnego (np. publikacji w prasie, bądź wykorzystania w kreacji reklamowej). Jeżeli nawet dojdzie do takiego wykorzystania zdjęcia – prawo złamie nie fotograf, lecz osoba, która użyje zdjęcia w nieupoważniony sposób.

A co jeśli  mimo wszystko ktoś zażąda usunięcia zdjęcia, bądź zgłosi się z pretensjami? Najprościej mówiąc, należy szybko zdjęcie budzące zastrzeżenia po prostu usunąć z galerii. Dobrze jest zareagować natychmiast po otrzymaniu takiego zgłoszenia – pokazując maksimum dobrej woli. Każda osoba znajdująca się na zdjęciu ma prawo zażądać jego usunięcia i fotograf powinien uszanować jej wolę.
Czy przestrzegając tych zaleceń można czuć się w 100% bezpiecznie? Odpowiedź brzmi oczywiście – nie. W życiu wszystko może się zdarzyć. Można jednak w tym miejscu zaryzykować stwierdzenie, że stosując opisane zasady w 99,9% fotograf uniknie jakichkolwiek problemów. W najgorszym wypadku – jeżeli już się pojawią – będzie się dało rozwiązać je polubownie poprzez szybkie usunięcie problematycznego zdjęcia z galerii. Tego 0,1% prawdopodobnie nie da się wyeliminować. Pytanie, czy warto w ogóle próbować. W końcu codziennie ryzykujemy wsiadając do samochodu, przechodząc przez ulicę, podejmując się kolejnego zlecenia. Ryzyko w rozsądnej dawce stanowi element naszego codziennego życia.

Podsumowując: pewnych niebezpieczeństw nie da się wyeliminować w 100%, ale nie można też dać się zwariować. W końcu para młoda z tradycyjnym albumem będzie odwiedzać rodzinę i znajomych, prezentując z dumą znajdujące się w nim zdjęcia. Często otrzymane na płycie CD fotografie umieści w serwisie facebook lub w galerii picasaweb, po to, by pochwalić się wspomnieniami z najpiękniejszego dnia życia. Nikomu nawet nie przyjdzie do głowy, żeby uznać to za naruszenie praw związanych z ochroną wizerunku.
Ludzie chcą oglądać swoje zdjęcia i kupować je. Jeśli tylko zadbamy o to, by zdjęcia udostępnić wyłącznie dla zainteresowanych, a wszystkie osoby należycie poinformujemy o zasadach i intencjach takiego działania, możemy bez obaw wykorzystywać w swojej pracy narzędzie „ZarabiajNaFotografii” dostępne w serwisie Vertis.pl. W końcu podkreślić należy, że korzyść jest nie tylko po stronie fotografa – który ma szansę zarobić więcej na swojej pracy, ale także po stronie Pary Młodej i ich rodziny, która zyskuje łatwiejszy dostęp do pamiątkowych zdjęć.

Jeśli masz pytania bądź sugestie, napisz do nas na adres pytania@vertis.pl lub dodaj komentarz pod artykułem (po zalogowaniu się).
Będziemy wdzięczni za wszelkie opinie i uwagi i odpowiemy na każde z Waszych pytań.